Po ostatnich wygranych w ClanBase postanowiliśmy (między innymi z braku ludzi) zagrać sobie prosty sparing 3on3. Złapałem naszych sąsiadów z zachodniej granicy, którzy byli chętni.
Ich mapa Strike. Całkiem przyzwoicie nam poszło potem chwilka słabości, wyrównali, ale końcówka należała do nas i wynik 11-9.
Niestety po tej mapie Kamien mający bardzo wysoki ping poszedł naprawiać kompa
Niestety przeciwnik nie okazal się na tyle honorowy, żeby także pozbyć się jednego gracza i kontynuować spotkanie uczciwie. Jak się później okazało... było to fatalne posunięcie z ich strony.
Totalna poezja w wykonaniu welll-one i Gimli. Po 10 rundach jeden z przeciwników chyba nie wytrzymał i wyszedł. Po kilku następnych rundach wyszedł kolejny. A po chwili zostaliśmy wyproszeni z gry komendą kick. Niemniej jednak uznaję mecz za wygrany.
Oby tak dalej